List do Premiera

Szanowny Panie Premierze,

W odpowiedzi na Pański list zamieszczony na stronie KPRM chcielibyśmy zwrócić uwagę na kilka spraw, które w naszej opinii są bardzo istotne, a ich pominięcie świadczyć może tylko i wyłącznie o ignorancji.

Na początku chcielibyśmy poruszyć kwestię bezpieczeństwa dzieci w sieci. Projekt Ustawy “hazardowej” opiera się w głównej mierze na ograniczeniu swobody korzystania z Internetu i zastosowania cenzury “prewencyjnej”. Niestety nie znaleźliśmy w projekcie ustawy żadnych zapisów, które miałyby chronić dzieci przed zagrożeniami np. ze strony nieuczciwych “przedsiębiorców”. Jest to wielkie niedopatrzenie, choć zdajemy sobie sprawę, że nowy projekt miał dotyczyć ustawy o grach hazardowych. Nie mniej jednak znajdują się w niej zapisy, które dotyczą Internetu i rzekomego bezpieczeństwa osób z niego korzystających, a jednocześnie nie gwarantują należytej ochrony najmłodszym użytkownikom sieci Internet.

Kolejną sprawą są koszty związane z Rejestrem Stron i Usług Niedozwolonych, które według ustawy mają ponosić dostawcy usług Internetowych, a które zostaną przeniesione na użytkowników. Oczywiście zdaje Pan sobie sprawę, że obecne ceny dostępu do Internetu są jednymi z wyższych w Europie, a po wprowadzeniu RSiUN mogą stać się najwyższe, a dodając do tego wysokie i ciągle rosnące bezrobocie prawdopodobnie wielu użytkowników Internetu będzie musiało z niego zrezygnować. W tym miejscy pragniemy przypomnieć, że obecnie Internet jest wykorzystywany praktycznie w każdej dziedzinie życia zarówno prywatnego jak i zawodowego, a co za tym idzie dostęp do niego powinien być powszechny, a nie ograniczony.

Pomijając poprzednie kwestie jesteśmy bardzo zaniepokojeni zapisami, które mają za zadanie ograniczyć swobodę świadczenia usług drogą elektroniczną ze względu na ochronę zdrowia i moralności publicznej, obronność, porządek publiczny lub bezpieczeństwo państwa. Nasze obawy budzi przede wszystkim sposób interpretacji, mogący służyć do walki politycznej, jak również do likwidowania konkurencyjnych stron i usług.

Ponadto wszelkie prace nad ustawą w kwestii Internetu zostały przeprowadzone bez konsultacji społecznych, co w naszym mniemaniu jest niedopuszczalne w demokratycznym kraju, gdzie mocodawcami są obywatele, a rząd jedynie wykonuje ich wolę. Mamy również poważne obawy, co do procesu legislacyjnego w naszym Kraju. Nawet, jeżeli projekt ustawy “hazardowej” w miejscu zapisów związanych z Internetem zostanie wykreślony, za jakiś czas może się okazać, że bez większego szumu medialnego zostania wprowadzone tylnymi drzwiami inne przepisy jeszcze bardziej rygorystyczne, które doprowadzą do powstania w Polsce permanentnej cenzury, od której nie będzie już odwrotu.

Szanowny Panie premierze w związku z ogłoszoną przez Pana debatą chcielibyśmy zadać kilka pytań. Między innymi, kto mianował Pana Macieja Budzicha organizatorem debaty, a w związku z tym dlaczego taka informacja nie pojawiła się na stronach KPRM? Ponadto pragniemy zapytać, w jaki sposób będzie prowadzona debata i kto zostanie na nią zaproszony?

Podsumowując: Panie Premierze, Internauci, podobnie jak Rząd Stanów Zjednoczonych Ameryki, nie negocjują z Terrorystami. Chce nam Pan odebrać wolność, wprowadzić Cenzurę, a na dodatek śmieje się Pan nam w twarz, bo decyzja została już podjęta. W Polce Będzie Cenzura, a Pan będzie pierwszym Cenzorem Pierwszej RP (Republiki Polskiej). Taką właśnie decyzję musiał Pan podjąć dla dobra Kraju, “by żyło się lepiej”. Dlaczego za wzór dla Polski bierze Pan Chiny czy Iran? Czy obywateli Naszego Kraju też będą zabijać policjanci w imię walki z opozycją? Nigdy nie zgodzimy się na takie traktowanie, jesteśmy to winni naszym przodkom i nie pozwolilibyśmy nigdy, aby ich poświęcenie poszło na marne.

Z poważaniem,
Dominik Łabudziński, twórca Grupy Blackout Polska

Bookmark and Share

  • sfora
  • śledzik
  • blip
  • flaker

7 odpowiedzi do “List do Premiera”

  1. Rutek mówi:

    Nowy porządek swiata

  2. frycek mówi:

    Piękny list w całości się z nim zgadzam i go popieram. Nie pozwolimy by jeden człowiek z rządu odbierał wolność wszystkim obywatelom.

  3. Gadzina mówi:

    Wprowadzeniem tej ustawy nasi “kochani” politycy i przedstawiciele nas samych, których wybraliśmy sami bez przymusu i bez nacisku dają nam wyraźnie do zrozumienia co im przyświeca jako cel główny, a jest to hasło: komuno wróć !!! Chociaż wtedy cenzurę wprowadzali nie wybrani bez przymusu i dobrowolnie policy odwrotnie niż to jest dzisiaj !!! Więc pomyślmy dobrze przy najbliższych wyborach kogo wybieramy na naszych przedstawicieli do rządu tego naszego “demokratycznego” i “wolnego” kraju !!!

  4. Joss mówi:

    ACTA (Anti-Counterfeiting Trade Agreement) – mówi wam to coś?
    Cały ten “Rejestr Stron i Usług Niedozwolonych” to wstęp do wprowadzenia ogólnoświatowej kontroli internetu. Podobne rozwiązania prawne są obecnie przyjmowane także w innych krajach (np. słynne HADOPI 2 we Francji). Jakaś dziwna moda zapanowała ostatnio na takie kontrowersyjne rozwiązania prawne. Wydaje mi się, że pedofilia jest tylko wygodnym pretekstem dzięki któremu można społeczeństwu założyć kaganiec a tak naprawdę o całkiem coś innego tutaj chodzi.
    Dlaczego wszelkie konferencje międzynarodowe dotyczące ACTA są takie tajne? Pomyślcie! Obywatele jakiego kraju poświęcili by swoją wolność tylko po to aby zabezpieczyć interesy bogatych i wpływowych firm fonograficznych?? Jedynym sposobem aby wprowadzić taki rodzaj kontroli społeczeństwa jest więc wmówienie obywatelom, że to dla ich własnego dobra! Dokładnie jak w tym przypadku!

    Z tą pedofilią to tylko dla zmyłki. Zwykła ściema. Sztuczny szum medialny w celu stworzenia pretekstu do wprowadzenia mechanizmów cenzury.

    http://www.pcworld.pl/news/352252/ACTA.tajne.rzadowe.negocjacje.wymierzone.w.piractwo.html
    http://di.com.pl/news/29381,0,ACTA_zniszczy_istote_internetu.html

  5. Maciek mówi:

    Moje zdanie jest takie, że w dzisiejszych czasach ważne ustawy wprowadza się w postaci pomniejszych ustaw, w celu odciągnięcia uwagi od pełnych założeń wszystkich ustaw. Łącząc takie ustawy jak inwigilacja telefoni komórkowej, pseudo ustawa hazardowa, i pewnie wiele innych, można po cichu odbierać obywatelom jakąkolwiek wolność. Wprowadzanie cenzury internetu pod przykrywką ochrony obywateli ( to politycy rozpętali i spowodowali aferę hazardową nie obywatele ) to po prostu wierutna bzdura i wciskanie nam cwaniacko kitu. To polityków powinniśmy ocenzurować i inwigilować. To politycy działają na szkodę społeczeństwa i dlatego też postanowili nas ocenzurować. CAŁĘ TO WPROWADZANIE CENZURY, według mnie ma służyć zabezpieczeniu dla tychże polityków przed możliwością publikowania PRAWDY o tym co dokładnie robią! ONI PRZEDE WSZYSTKIM chcą nas odciąć od WOLNYCH MEDIÓW, które nie boją się pisać o tym co oni wyprawiają.

  6. magz mówi:

    Albo ktoś tu udaje głupiego, albo Pan Premier faktycznie nie ma pojęcia, o czym mowa, czym jest internet, co w nim jest możliwe, a co nie i dlaczego jesteśmy zaniepokojeni. Może trzeba wyjaśnić, że:
    1. ta ustawa nie przyniesie nic dobrego, bo tego typu zabezpieczenia są trywialne do ominięcia dla kogoś, kto chce zrobić coś nielegalnego;
    2. raz wprowadzona cenzura prewencyjna ma raczej małą szansę zostać zlikwidowana, za to ogromną szansę się rozrosnąć. Innymi słowy, jest to pierwszy krok w bardzo złą stronę.

    List w trochę za ostrym tonie, rozumiem wkurzenie, podzielam, ale sztuką jest nie dac mu się ponieść i nie stracić rzeczowego stylu. Łatwo wyjść na pieniacza i niepoważnego tropiciela spiskowych teorii, nawet, jeśli ma się rację :(

  7. Vanter mówi:

    “Karawana jedzie dalej…”

    Niestety debata okazała się kolejnym spektaklem na którym pojawić się będą mogły tylko osoby odpowiadające panu Premierowi. Szkoda że nie będę mógł być z wami pod Kancelarią Prezesa Rady Ministrów ale postaram się coś zorganizować we Wrocku, mam nadzieje że tym razem ktoś przyjdzie…

Dodaj odpowiedź