(akt.) Nadeszła pora aby podjąć zdecydowane działania!
Ostatnie wydarzenia w naszym kraju tj. Ustawa o grach i zakładach wzajemnych, projekt nowelizacji ustawy o Policji, interpelacja poselska Posła Brejzy jak również ostatnia konferencja Business Centre Club zmusiły nas do podjęcia zdecydowanych działań. Nie możemy pozwolić aby Internet, jedyne wolne i wiarygodne medium, stało się kolejnym orężem w walce politycznej. Jak wiadomo nie tylko w Polsce trwają pracę nad cenzurą i inwigilacją, nie byłyby zapewne w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że cenzura niezależnie od swego przeznaczenia ogranicza nasze swobody obywatelskie i jest zagrożeniem dla demokracji.
Wyjdźcie na ulicę, to Wasze prawo
W dniu 23.01.2010 o godzinie 12:00 rozpocznie się manifestacja, mająca na celu zwrócenie uwagi na to, że ingerowanie w internet działa tylko i wyłącznie na szkodę użytkowników. Obecnie rząd ma nadzieję, że po nałożeniu cenzury na internet wszystko się zmieni na ich korzyść. Wszelkie próby/pomysły cenzurowania internetu, odcinania użytkowników od sieci i tym podobne, odbierają nam prawo do prywatności, a co za tym idzie pozbawiają nas konstytucyjnych praw. Nie możemy się na to zgodzić chociażby ze względu na naszych przodków, którzy walczyli abyśmy mogli żyć w wolnym kraju.
Manifestacja: 23.01.2010 – 12:00 – Plac Zamkowy w Warszawie. Manifestacja prawdopodobnie przejdzie pod Sejm. Zapraszamy wszystkich, a zwłaszcza tych, którym los Polskiego Internetu nie jest obojętny.
Lobbing jest coraz silniejszy
Działania organizacji zbiorowego zarządzania, koalicji antypirackiej jak również koncernów muzycznych i filmowych odnoszą się w głównej mierze do zlikwidowania piractwa. Warto w tym miejscu naświetlić problem tego zjawiska.
Każdy plik muzyczny, filmowy czy graficzny ściągnięty z sieci zdaniem OZZ jest kradzieżą, co oczywiście nie jest prawdą, a jedynie dobrze wygląda medialnie. Art. 278 kk mówi wyraźnie co można uznać za kradzież. Czytamy:
§ 1. „Kto zabiera w celu przywłaszczenia cudzą rzecz ruchomą, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5.”
§ 2. „Tej samej karze podlega, kto bez zgody osoby uprawnionej uzyskuje cudzy program komputerowy w celu osiągnięcia korzyści majątkowej.”
Czyli jak łatwo zauważyć nie ma tu słowa o tym, że osoby ściągające muzykę czy filmy dopuszczają się kradzieży. Każdy przeciwnik piractwa może teraz powiedzieć, że rzeczą można nazwać również plik muzyczny, na ich nieszczęście Art. 115 § 9 kk nie zawiera żadnych zapisów dotyczących plików muzycznych czy filmowych. W związku z tym nadużyciem jest stwierdzenie, że “piractwo komputerowe” to zwykła kradzież i sądzę, że osoby takie jak rzecznik Komendanta Głównego Policji, Pan Mariusz Sokołowski, nie powinny w swoich wystąpieniach wprowadzać w błąd i nadinterpretować w sposób tak rażący prawa, którego zgodnie ze ślubowaniem funkcjonariuszy, powinien chronić. Jest wielce prawdopodobne, że organizacje, które mają na celu ochronę swoich interesów, w tym także finansów dopuszczają się nielegalnych “praktyk” względem funkcjonariuszy państwowych.
Aktualizacja
W tekście powyżej nie zostało powiedziane,że dla programów komputerowych nie istnieje pojęcie dozwolonego użytku. Mogło to wprowadzić część osób w błąd i spowodować niepotrzebnie zamieszanie. W związku z tym pragniemy poinformować, że ściąganie programów komputerowych, ich rozpowszechnianie czy odsprzedaż bez zgody właściciela praw jest zabronione i karalne. Powyższy tekst dotyzcył jedynie muzyki, filmów, książek etc.
Prawo nie dla obywatela
W związku z Rozporządzeniem Ministra Kultury z dnia 2 czerwca 2003 r. każda osoba, która kupuje czysty nośnik danych, tj. dysk twardy, płytę CD/DVD, kasetę, pamięć USB, kartę pamięci itd., płaci na OZZ. Opłata ta wliczona jest w cenę nośnika i przekazywana organizacjom zbiorowego zarządzania prawami autorskimi lub prawami pokrewnymi. W związku z tym pragniemy zauważyć, iż owe rozporządzenie z góry zakłada, że będziemy kopiowali utwory objęte prawami i w związku z tym musimy ponieść opłatę od 1%-3% wartości nośnika. Oczywiście kupując np. nagrywarkę, również ponosimy taką opłatę w wysokości 2% (źródło: http://www.kopipol.kielce.pl/pliki/rozpimport.html). Można tu zauważyć, że przez kilka lat wydamy na owe organizacje dość spore kwoty. Zakładając, że duża część tych osób nie korzysta z internetu i/albo nie ściąga żadnych plików z sieci, organizacje zbiorowego zarządzania powinny przestać być tak zachłanne. Oczywiście istnieje inny sposób, wystarczy, że zlikwidujemy owe opłaty i wtedy roszczenia OZZ będą miały sens.
Tagi: internet, kradzież, manifestacja, Partia Piratów, prawo




[...] Полска ја промовира слободата на полскиот интернет и планира [полски] демонстрации за 23 јануари во Варшава: [...]
Propozycja:
Art.278 KK, § 3.
Kto bez uiszczenia stosownej opłaty pobiera na dysk komputera lub inny nośnik pamięci pliki sygnowane prawami autorskimi lub pliki mogące być własnością intelektualną osób trzecich podlega karze grzywny do 100.000 zł, karze pozbawienia wolności do lat trzech lub obu karom łącznie.
Kto udostępnia publicznie pliki sygnowane prawami autorskimi nie będąc ich właścicielem oraz nie posiadając stosownego pozwolenia podlega wymienionym karom za każdy udostępniony plik osobno.
Mowicie o rzeczniku, ale ja nie dalej jak kilka dni temu widzialem na wp.pl (wiem ze to zadne zrodlo) wypowidz rzecznika policji, ktory wyraznie powiedzial “nie sa scigane osoby sciagajace muzyke, a jedynie je udostepniajace” – wypowiedz w kontekscie piractwa programow komputerowych
Podczas “debaty” BCC mówił nieco inaczej. Ale przecież każdy wie, że nie o to chodzi. Większym problemem jest to, że rzecznik i p. Rapacki siadają przy stole z osobami związanymi z branżą i mówią sobie o tym co zrobić żeby prywatne firmy zarobiły.
Odnośnie wstawionego właśnie komunikatu o błędzie z przyszłości (który przez chwilę nawet mnie wystraszył…) – to nie będzie tak, że wyświetli się tylko komunikat “Błąd 404″ i nie będziemy nawet wiedzieć, że coś tam powinno być i że nasza próba obejrzenia tego została odnotowana?
Prawdopodobnie tak będzie. My chcieliśmy pokazać to bardziej sarkastycznie, bo co można zrobić w obliczu takiego absurdu?
Dlaczego nie są wpuszczane komentarze publikowane przez proxy, skoro i tak są moderowane?
Działa system Antyspamowy i możliwe, że to jest problemem, nie mniej jednak prosze się nie martwić proxy, żadne adresy IP nie będą nigdy nigdzie i nikomu przekazywane, bo ich najzwyczajniej niema.
Rozdzielmy dwie rzeczy: To co z punktu widzenia prawa jest kradzieżą i to co naprawdę jest kradzieżą. Te dwie rzeczy nie muszą się pokrywać, sądzę że lepiej nie powoływać się na prawa, by oceniać, czy coś było kradzieżą, czy nie. W ten sposób kopie się sobie grób, de facto uznając każdą przyszłą definicję kradzieży jaką przegłosują osłowie w naszym pseudodemokratycznym państwie.
@MiRy
“Jakkolwiek ktokolwiek interpretowałby prawo jasne i oczywiste jest, że po ściągnięciu nielegalnego pliku (utwór muzyczny, gra komputerowa, program itp) jego nowy posiadacz nigdy go nie kupi”
Nie jest to oczywiste. Nigdy nie kupiłem nic, czego wcześniej nie pobrałem nielegalnie, część rzeczy, które ściągnąłem nielegalnie zakupiłem (te które były naprawdę przydatne, na które było mnie stać, a nie kojarzyły mi się z jakimiś antypirackimi opiniami osób z nimi powiązanymi). Wspierałem również rzeczy, do których miałem darmowy dostęp. Nie jestem tu wyjątkiem.
“Jeśli takich przypadków jest bardzo dużo właściciel (producent) ponosi ogromne straty.” Najwyżej osiąga mniejszy zysk.
“Dlaczego ten który tworzy nową jakość ma zostać pozbawiony należnej mu zapłaty?”
Dlaczego ta zapłata mu się należy? Nie publikuje nawet kodów źródłowych swojej pracy, więc nie wnosi rzeczywistej wartości dodanej społeczeństwu. Bardzo często tworzy też coś, co jest już gotowe i dostępne za darmo i nadrabia marketingiem. Czy wtedy według Twojego rozumowania użytkownicy, którzy to od niego kupią, są przez niego okradani?
Dlaczego sklepikarz ma zostać pozbawiany należnych mu zysków z prowadzenia sklepu, bo ktoś obok otworzył supermarket?
“Chciałbym prosić autora tych słów o odpowiedź czy koszt jaki się wiąże z tymi zakupami jest porównywalny z ceną np Adobe Premiere Pro 2.o
Albo inaczej chcesz posiadać powyższy program który kosztuje tysiące złotych za cenę 1%-3% wartości nośnika ( w tym przypadku czystej płyty CD) plus 2% ceny nagrywarki którą posiadasz ? Czy to jest uczciwy handel?”
A co jeśli ta osoba nic na taką płytę nie nagra? Jest okradana? Nadto oprócz tego, od płyty pobierane jest 22% VAT, zanim ją zakupisz musisz odprowadzić mnóstwo podatków. M. in. na wspieranie artystów. A nawet jeśli nagra na taką płytę nielegalne oprogramowanie, czy muzykę – i tak jest okradana, bo prawdopodobnie by go nie kupiła, gdyby to był jedyny sposób jego zdobycia.